Jutro 1-szy września. Jak za dawnych czasów - wędruję do szkoły, tyle tylko, że nie jako uczeń z plecakiem ale jako kadra. Odkąd pamiętam zawsze tak było :) podstawówka, LO, potem studia a teraz praca. Ja sie chyba poprostu od szkoły nigdy nie uwolnię LOL Jutro czeka mnie nie tyle rozpoczęcie roku ile kurs pierwszej pomocy dla LSA. Dzieciaki wracaja 2-go. Nie mam pojęcia jak długo będzie trwał, wiem tyle, że muszę dotrzeć do szkoły na 9.00. Słodkie lenistwo dobiegło końca i teraz znowu trzeba będzie przyzwyczaić się do regularnego wstawania, rozkładów autobusów, robienia śniadań, przygotowywania projektów na kółko plastyczne (to ostatnie jest akurat przyjemne :D ).
Tak więc dziś nacieszam sie ostatnimi wakacyjnymi chwilami. A żeby było ciekawie, to pomimo iż dziś jest deszczowe święto państwowe, to kurier późnym popołudniem dostarczył nam paczkę a w niej miedzy innymi mój pierwszy nowiutki składany namiot bezcieniowy! Jupi!!!!! Rozstawiłam go już na podłodze na próbę i zrobiłam pierwsze przykładowe ujęcia ale muszę sobie znaleźć wygodniejsze miejsce i dopracować warsztat fotograficzny :) No i ładnie wyprasować wyściółkę namiotu. Mam nadzieję, że moje przyszłe nowe prace zostana sfotografowane w nowej scenerii. :) Woohoo! Ale radocha!!!
Żegnajcie wakacje!!

Kochana namiot bezcieniowy sobie fundnelas! Szalejesz szalejesz
ReplyDeleteBo, hi hi, namiot dostałam od mojego tżta :D nawet sama nie przypuszczałam, ze bede go mieć tak szybko, a miała go sobie sprawić (albo zrobić) w przyszłośći. ale tżt znalazł taki jeden składany w katalogu i zamówił dla mnie :D
ReplyDeletewow ale super!!zazdroszcze po cichutku ;)
ReplyDeleteA ja czekam na kolejne newsy ewentulanie na najnowsze dzieła Twoich rąk, Titanio :) Bo nie wierzę, że sobie tam wieczorkami nie majstrujesz ;)
ReplyDeleteUściski i pozdrowienia z zielonej i deszczowej krainy ;)
Ulcia :* dziekuję
ReplyDeleteTaitko, jestem, jestem, nie zginełam :D a wieczorkami rzeczywiscie działam, ale teraz juz wolniej, rowniez pozdrawiam, coraz zimniej sie juz u nas robi wieczorami :)