Ticker

Thursday, 26 August 2010

Hope znaczy nadzieja

Dziś parę fotek z Hope (nazwa walijska: Yr Hob) Hope po ang znaczy nadzieja i właśnie zastanawiałam się czy też mieszkańcy Hope są szczęśliwi i pełni nadziei czy też etam. Miejmy nadzieję, że tak. W Hope miesci się właśnie "moja" przychodnia rodzinna i skoro miałam okazję być tam  ostatnio to pstryknełam też po drodze parę fotek.
Rewelacji w Hope nie ma. Jest szkoła licealna, parę pubów, chippy shop,  klub sportowy i kościoł z charakterystyczną wieżą widoczną już z daleka, który stoi niemalże w centrum wioski. To właśnie on został głównym obiektem soczewki mojego aparatu. Kościoł w Hope jest taki jakich wiele - kamienny, porośnięty mchem, z małym cmentarzykiem w obrębie murów kościoła. Lubię tę kamienność kosciołów brytyjskich podobnie jak stare cmentarze, które nie straszą wielkimi ponurymi mogiłami z granitu ale skromnymi nagrobkami często nadrygzionym zębem czasu. Takie podobają mi sie najbardziej. Zielona trawa, przechylony headstone, niemalże zatarte litery, spokój i cisza.

Dla świętoszków...




i dla tych mniej świętych ;) Pub o nazwie Red Lion (Czerwony Lew)




a po przeciwnej stronie ulicy po sąsiedzku, White Lion (Biały Lew) :)


Nazwy pubów w Wielkiej Brytanii to interesująca sprawa. Spotyka sie tu wiele ciekawych nazw o różnym pochodzeniu jak: Hollybush (= ostrokrzew), Blue Anchor (= Niebieska Kotwica), Wild Boar (= dzik), Black Lion (= Czarny Lew) etc Musze sobie sprawić książkę z etymologię tych nazw :)

No i Chippy czyli bar ze "smażonkami", obowiązkowo musi być w każdej wiosce :)

4 comments:

  1. What a wonderful blog!! Trafiłam tu dopiero dzisiaj i zdążyłam przejrzeć tylko kilka postów, a widzę, że czeka mnie dosyć długa, ale miła lektura ;) Uwielbiam wszystko co związane z UK, język angielski jest moim ulubionym przedmiotem w szkole, a kiedyś mam zamiar wyjechać do UK. Mam 18 lat i jeszcze się uczę, ale mam nadzieję, że uda mi się spełnić moje marzenie. Serdecznie pozdrawiam ;) Ada.

    ReplyDelete
  2. Ada, witaj :) zapraszam do czytania i komentowania, na moim blogu przeczytasz o praktycznej stronie mieszkania w uk czyli tego co nie ma w podręcznikach ;)

    ReplyDelete
  3. a ja przyszłam w wiadomej sprawie :)
    choć z Dusiową się zrównam :)

    ReplyDelete
  4. oo..a co tu jeszcze weryfikacja nie wyrzucona? nie chcesz niedowidzacym i leniwym życia ułatwic?

    ReplyDelete