BB powraca. W UK. Na moje nieszczęscie. Tym razem to Channel 5 zafunduje nam tę "przyjemność". A już myslałam, że na zawsze uwolnimy sie od tego upierdliwego programu, ale nie! No bo po co ludziom dać świety spokój, lepiej zaśmiecać telewizję gównianymi programami w których to grupa ludzi przez całe dnie wałęsa się od kanapy do kanapy i, za przeproszeniem, pierdzi o dupie Maryny? Czy 10 lat BB już nie wystarczy? Czy na prawdę ludziom się to jeszcze nie znudziło? Zupełnie ale to zupełnie nie rozumiem jak można się fascynować tym programem. Totalna strata czasu, który można by przeznaczyć na coś bardziej użytecznego - ciekawą książkę, czas z rodziną, dobry film, spacer w parku. Co mnie obchodzą wygłupy i życiowe problemy jakiej wymalowanej Loli, która przecież i tak gra pod publikę? Nigdy nie udało mi się obejrzeć w całości którejkolwiek edycji BB. Nie dotrwałam. Nie dałam rady. I nie ważna jak nowa jest to edycja BB, kto w niej bedzie gwiazdorzył i czym chcą zaskoczyć mnie scenarzyści. I D O N O T C A R E!!
Jeśli ktoś w Polsce uważa, że tv w uk jest dobra to sie głęboko myli. Niestety tutejsze "państwowe" i ogólnodostępne programy są tu tendencyjne, mało interesujacych filmów i ciągłe powtórki. Do znudzenia znam już dialogi z Friends i reklamy z 118 i Go Compare :-/ Jedynie na BBC można liczyć od czasu do czasu i na jakiś ciekawy reportaż o ludziach. A jak ktoś chce coś bardziej sensownego wtedy trzeba się wybulić na Sky +. I wsio!
No to żem pomarudziła sobie jak na prawdziwą Polkę przystało :P A teraz idę wypić kawę.


Marto popieram Cię.
ReplyDeleteKiedyś kiedyś oglądałam tego typu programy, ale nie BB tylko polskie przeróbki typu Dwa światy, Bar itp. ale po którejś edycji (im kolejna tym dużo mniej przeze mnie oglądana) po porostu się przejadły. Bo tak jak mówisz, ile można tego oglądać? Tak samo znudziły mi się programy typu Jak oni śpiewają, Taniec z gwiazdami itp. bo w każdym z nich gwiazdy robią coś pod publikę, pomysłodawcy programu prześcigają się co by tu wymyślić nowego, przyciągającego widza, i jak by naciągać na wysyłanie kolejnych smsów...
Albo programy typu Idol, X Factor, Must be the Music itp. no ile można to oglądać? Każdy taki program jest oparty na jednym schemacie choć różnią się mniej lub bardziej od siebie, ale o to samo chodzi. Np. uczestnicy robią nie wiadomo co by zaistnieć, jurorzy bezkarnie obrażają uczestników i prześcigają się wzajemnie między sobą by zrobić trochę szumu koło swojej osoby... Itp., itd.
W pewnym momencie powiedziałam sobie dość - i odkryłam ile to pożytecznych dla mnie rzeczy mogę zrobić w tym czasie kiedy gapiłabym się bezmyślnie w ekran telewizora.
Mało tego poszłam dalej i postanowiłam ograniczyć oglądanie seriali. M.in. wkurzało mnie to, że jak w jednym z nich pojawił się jakiś problem, to zaraz w kilku innych serialach podejmowano taką samą tematykę.
I to co napisałam nie oznacza, że prawie wcale nie oglądam tv. Owszem, oglądam, tylko już nie nałogowo każdy odcinek programu tego typu jak opisałam tylko bardziej racjonalniej.
Ale się rozpisałam:)
W czasie mojego pobytu w UK kończył się BB Celebrity, który miał ciekawy ciąg dalszy . (Shilpa vs Jade Goody)I zaczynał następny, którego wygrał czarnoskóry Brian. Ja dla odmiany tego angielskiego BB pożerałam, głównie ze względu na język, podobnie jak Jeremy Kyle Show, Friday Night Project i parę innych:)
ReplyDeleteSłuchaj, czy Tobie się wydaje, że my tu mamy cudowną telewizję w naszym kraju nad Wisłą? Albo biesiada, albo drący się kabaret, polityka i transmisja Mszy Świętej. A w czasie wakacji powtórki takich perełek jak Powrót Sfory, Pitbull, i niesmiertelny Och, Karol. brrrrr....
Aaaa...Tekstów z Przyjaciół tez się nauczyłam w UK na pamięć))))
Agniesia125, no to nie jestem sama :)
ReplyDeletefakt,najciekawiej jest zawsze podczas pierwszej edycji bo to jest zawsze jakaś nowość i człowiek chce obejrzeć ale ja i do końca pierwszej edycji już nie dotrwałam. wyreżyserowana błazenada ludzi zamknietych na jakiś czas w 4 ścianach mnie nie interesuje.
Rzeczywiscie sporo tych programów bazuje teraz na podobnym schemacie i na radykalnych ocenach, obrażaniu, obrzucaniu się błotem, czy to zaplananowanym z góry czy też nie.
serialowa to ja nigdy nie byłam. wszelkie soap operas nie sa mnie w stanie przytrzymać przy ekranie, jedynie ER oglądałam w miarę regularnie i Xfiles. preferuję jakies ciekawe filmy fabularne i reportaże.
Czarny Wieprzu, pamietamy tę Shilpę i Jade, pamiętamy, głośno o tym było w uk, a zwłaszcza o Jade G. która przecież zmarła później na raka. Polską tv to ja też znam :D te same filmy na tvn i polsacie, potop na wielkanoc i kevin sam w domu na świeta :D
z brytyjskich programów najbardziej lubię QI, Coast, programy z Davidem Attenborough i Derrenem Brownem, Time Team, kabarety Apollo Live i Not Going Out. na pewno plusem dla tv jest możliwość dla obcokrajowców uczenia się i słuchania języka
na pewno plusem :)
dzięki za wypowiedzi dziewczyny :)