I znowu będzie post o jedzeniu :) Post raczej z cyklu tych: British food :) tym razem jajka " poached" w roli głownej. Odkryłam je dopiero tutaj. Wydaje mi się, ze jest to lepsza (czytaj: zdrowsza) wersja od smażonego jajka sadzonego i jajecznicy bo poached eggs gotuje się w wodzie, bez skorupki. Mój tż posiada takie przezroczyste plastikowe urządzonko z przykrywką, do którego wbija się całe jajko, zalewa wrzątkiem, do mikrofalki na pare minutek, jajko się scina w wodzie i już gotowe do położenia na toast :)
Takie typowo brytyjskie śniadanko przygotował dla nas w sobotę tż. Na moją prośbę pojawił sie chleb ziarnowy zamiast pszennego :) a ugrillowane (nigdy smażone) dla mnie plasterki bekonu maja odcięte "fatty bits" przez co straciły znacznie na rozmiarze he he he. Keczup lub brązowy sos na toastach, jajkach, frytkach i serach to równiez typowo brytyjski sposob serwowania jedzenia. No i wszechobecna fasolka w sosie pomidorowym. Oto uboga wersja Full English Breakfast.

Pozywne sniadanie. Fasolke tez bardzo lubimy, a moje dziewczyny juz nie wyobrazaja sobie frytek bez fasolki. A ja mimo wszystko w niedzielne wczesne poranki uwielbiam jesc jajecznice mojego meza -dodam -jedyna potrawe jaka on umie przygotowac! Pozdrawiam.
ReplyDeleteNie miałam okazji spróbować ale jajeczka wyglądaja bardzo smacznie. Zreszta jestem teraz tak głodna, że nawet fasolke bym zjadła!
ReplyDeleteWcale nie takie ubogie to śniadanko. Moje English Breakfast (ktore jem tylko w soboty i to nie kazde) sklada się zazwyczaj z wielkiej buły z jajem sadzonym i grilowanym do chrupkości (!!!) bekonem ;) Więcej mi się już nie chce robić.
ReplyDeleteA poached egg nigdy nie robilam, bo wygląda to skąplikowanie. A o robieniu go w mikrofali nie slychalam do tej pory :o
Kathryn, ja fasolkowa i grochowa nigdy specjalnie nie byłam i fasolkę brytyjską własnie tu polubiłam jeść :)
ReplyDeletejajecznice też lubię, z różnymi dodatkami ale smażę ja sobie sama, na minimalnej ilości oleju :)
Wieprz, wobec tego zapraszam do UK, fasolki Ci u nas dostatek :D
Marta, ubogie, ubogie :P bo zabrakło w nim smażonych kiełbasek, smażonych pomidorów i smażonych grzybów :D
bardzo polubiłam poached eggs, własnie dlatego, że nie są one smażone na oleju :) bekon jem jednak rzadko, raczej dla smaku niż ilości. czasami się skusze. za to moj tż uwielbia bekon.
A próbowałaś bekon w piekarniku robić pod ustawieniem 'grill'? Robie się chrupki, dużo tłuszczu się wytapia i jak go jem to czuję się mniej grzesznie ;)
ReplyDeleteMarta, tak, my grilujemy bekon w piekarniku, nigdy go nie smażymy :)tłuszcz wytapia się na blachę, dlatego tez sobie pozwalam na plasterek od czasu do czasu :)
ReplyDeletekorzystamy tez z grilla beztłuszczowego Georga Foremana, w którym tez można robić kanapki na goraco :)