Ticker

Friday, 17 September 2010

Zamek w Denbigh

Dzisiaj bedzie duuużo zdjęć więc ten post jest dla najwytrwalszych czytelników :P no ale jak się ma te 20 giga na google'u to można poszaleć ze zdjęciami  he he he ;)

W zeszłą niedzielę Tż zaproponował późnym popłudniem spontaniczną przejażdżkę w poszukiwaniu atrakcyjnych miejsc wartych zobaczenia i tak własnie odkryliśmy Zamek z Denbigh (Denbigh Castle) :) Pogoda nam dopisała co widać na zdjęciach :)
Najpierw przejeżdżalismy przez wrzosowiska w okolicach Llangollen, pełnego owiec pasących się na wzgórzach. Zobaczcie sami. Wrzos już pieknie zakwitł na fioletowo. 











 
Po drodze zatrzymujemy się aby uchwycić piękno walijskiego krajobrazu, wzgórz i nieba


Niektóre wiejske bramki potrafia być urocze :) uwielbiam ten podstarzały, rustykalny styl - kamienne murki obrośniete mchem, wybujałe płoty, bluszcz dookoła... no i oryginalne nazwy gospodarstw :)


a tak wygląda typowa wiejska droga miedzy polami - dużo zarośli, krzaków, drzewa obrośnięte niemalże na całej długości bluszczem, dramatycznie powykrzywiane gałęzie drzew, troche błotka :) ...



W samym Denbigh uwieczniam też parę widoczków miasta


 






i ostatecznie sam Denbigh Castle na wzgórzu


Zamek w Denbigh to forteca, ktorej budowę rozpoczęto już w XIII wieku w ramach podboju Walii przez króla Edwarda I. Zamek wzniesiono na wzgórzu  na bazie istniejącego juz bastioniu walijskiego (po którym zatarto wszelkie ślady) a u stóp wzgórza powstało miasto Denbigh. Zamek był kolejną budowlą obronną należącą do łańcucha wspaniałych zamków budowanych dla Edwarda I, który za cel postawił sobie pacyfikacje buntowniczych walijczyków. Do sieci tych ogromnych zamków należy równiez słynny walijski zamek w Caernafon i w zamek Conwy. 
Denbigh Castle budowano etapami, począwszy od 1282 r. Zamek posiada bardzo grube mury refortyfikowane i wzmacniane z biegiem czasu ze względu na najazdy. Zamek posiadał też fosę, most zwodzony, glówna bramę, ośmiokątne wieżyce, arrowslits czyli charakterystyczne wąskie okienka dla łuczników oraz typowe dla swych czasów - tzw murder holes czyli otwory w suficie głownej bramy przez które wylewano gorącą smołę, ścieki i inne nie mniej "ciekawe rzeczy" na najeżdżających intruzów :) Zamek zburzono w 1647r. Po 1660 r pozwolono mu popaść w ruinę.
Zamek przetrwał wiele najazdów i wydarzeń historycznych:
Welsh Wars 1277 -wojny anglików z walijczykami, pacyfikacje narodu walijskiego
Madog ap Llywelyn 1294 -powstanie przeciwko krolowi Edwardowi I pod dowództwem ostatniego prawowitego księcia Wali Madoga ap Llywelyn'a
Glyndŵr Rising 1404 - powstanie pod dowództwem Owena Glyndwr'a
Wars of the Roses 1461–1468 - wojne Róż
English Civil War 1646 - wojnę domową

Fasada zamku:







słynne murder holes :) uwaga na głowy! :P


Cennik :)

Widok z bramy głównej zamku na dzwonnicę oraz miasto


Dużo ruin tonących w zachodzącym słońcu:)












zamkowe ruiny mają duzo wszelkiego rodzaju sekretnych zakątków, korytarzy, przejść, dziur... nierzadko z ciekawą roślinnością 













Boczna ściana zamku prowadząca do dziedzińca :)









No i dziedziniec zamku, dziś już całkowicie pod gołym niebem, stojąc na samym srodku aksamitnego trawnika dziedzincowego podziwiałam zachodzące słonce







 
  
 

 

 
 



 
 
 

Widok z ruin na miasto również był niesamowity!






Do domu wróciliśmy dosyć pózno. Spacery na świeżym powietrzu miedzy ruinami "wygłodziły nas :D Było super! :)

9 comments:

  1. ile zdjęć no i całkiem ładne, przyjemna okolica

    ReplyDelete
  2. hmm,fajnie ale nie wiem czy mogłabym mieszkać tam. Tak czy siak dzięki Tobie mogę zwiedzać UK nie ruszając się z domu ;).
    Ps.Fajne to nowe tło.

    ReplyDelete
  3. White sheep, zapewniam cie, do wszystkiego mozna sie przyzwyczaić :)
    jesień idzie to skórką nową sobie wstawiłam :) bo mi sie phone box-y juz opatrzyły :)

    ReplyDelete
  4. to się nazywa fotorelacja :) 1500 zdj

    ReplyDelete
  5. takie coś tylko u mnie :P
    nie narzekaj, w dużym formacie ci wstawiłam, zeby się łatwiej oglądało :P

    ReplyDelete
  6. Nie byłam w Walii ale następnym razem obiecałam sobie zajrzeć. Jak widzę warto:)

    ReplyDelete
  7. Ale fotek! Te ruiny zamku bardzo mi przypominaja inne miejsce, w Polsce. Jure Krakowsko- Czestochowska. Tam tez jest mase takich tajemniczych zamkow..... musze przyznac szczerze, ze te walijskie miasteczka sa bardzo specyficzne i takie urocze. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  8. Czarny w/pieprz - koniecznie!!!

    Kathryn, dziękuję :)

    ReplyDelete
  9. Witaj Marto :)
    Piękne fotki bo i miejsce niesamowite. Super lubię takie klimaty.
    O klimatach mówiąc przeczytałam na którymś Twoim blogu ;) o jabłkach z cynamonem ... też je uwielbiam ehhh cynamon :)
    PS. Tak postanowiłam, że wreszcie zajrzę na wszystkie Twoje blogi i przeczytam od deski do deski. Podoba mi się to, że każdy jest o innej tematyce. Ciekawa lektura mnie czeka.
    Serdecznie pozdrawiam ADALIRA

    ReplyDelete