Ticker

Sunday, 10 July 2011

Kelsall Steam and Vintage Rally

Ależ mnie tu dawno nie było! o_O Muszę przyznać, że straciłam trochę wenę do pisania moich emigranckich notek co zaskutkowało dłuższą ciszą na blogu. W wyniku Wielkiej Czkawki jaką miał niedawno blogger, znikneła bezpowrotnie moja lista zasubskrybowanych emigranckich blogów :( i zapewne nie uda mi sie jej odtworzyć w całości, dlatego mam prośbę do tych co tu jeszcze przychodzą i czytają: odzywajcie sie kochani, będe mogła Was wpisać spowrotem na listę...

Nie tak dawno pojechaliśmy z T. na duży pokaz starodawnych samochodów, który odbył się w Kelsall, Cheshire. Pokaz trwał cały weekend i było na co popatrzeć. Burmistrz zainaugurował imprezę i zjechała się cała masa starodawnych samochodów przeróżnych marek- począwszy od osobowych Mini Morris i wojskowe samochody, poprzez starodawne land rover-y, cięzarówki, autobusy, cygańskie karawany, starodawne straże pożarne, traktory aż po maszyny z silnikami parowymi.Były też vintage'owe rowery oraz motory a także duuuuża ilość kramów z przeróżnymi towarami, nowymi i starymi. Były nawet domowe konfitury i vintage'owe kartki wiktoriańskie! Idealne miejsce dla kolekcjonerów i miłośników car boot sale.

Kilka fotek z pokazu....

Camper van - ikona brytyjskiego lata. Ten retro - typ samochodu to modny trend na brytyjskich drogach od paru lat. Nieodłacznie kojarzony z British summer i holidays :)

 Ja co prawda camper van'a nie posiadam ale za to posiadam takowy kubek :)
Starodawne autobusy, zwlaszcza w czerwieni mają ten niesamowity urok, nie to co te teraźniejsze...



Dziwact motoryzacyjnych też nie zabrakło...

Straż pożarna w wersji retro....


Jadą wozy malowane...


Landrovers i jeeps ...

Cieżarówki...


 Stylowe samochody...



Maszyny parowe...


 Po całym dniu na świeżym powietrzu bułka z grilowanym bekonem i pinta cider-a smakowały jak nigdy! Zapach grilowanej żywności i pączków pieczonych na bieżąco unosił się wszędzie.


I trochę ciekawostek...

Samochodowe odznaki...


Katarynka...


Maska przeciwgazowa dla dziecka...


Szklane słoiczki i cermiczne pojemniczki kuchenne z przeszłości oczywiście przykuły moje oko... :D służyły do ubijania masła i gromadzenia śmietanki :)


 Któżby nie chciał takiego stylowego roweru? :)


i na koniec imponujące rozmiarem, masywne konie...





No comments:

Post a Comment