Ticker

Friday, 22 April 2011

Good Friday i piątkowe bułeczki


No i mamy Wielki Piątek, zwany w Wielkiej Brytanii Good Friday (albo Holy Friday albo Great Friday)
W Wielkiej Brytanii, w kościele anglikańskim (przypominam niezorientowanym, że jest to dominująca tutaj religia) nie ma specjalnie żadnych specjalnych postnych obrzędów, tak jak ma to miejsce w katolicyzmie - Misterium Męki Pańskiej. Jeśli już to jest zazwyczaj to msza w kościele i modliwa indywidualnie. Tak więc rytuałów piątkowych niet, ale za to bank holiday na pewno. Dziś wszyscy mają wolne... poza personelem supermarketów, którym z resztą rzadko się odpuszcza...
A mówiąc o bardziej przyziemnych rzeczach, to w Good Friday w UK spożywa się tzn. Hot Cross Buns - czyli drożdżowe bułeczki z rodzynkami, z charakterystycznym białym krzyżem na wierzchu. Ja oczywiście nie omieszkałam zakupić i spałaszować swoich. Bułeczki najlepsze są tostowane, roztaczają wtedy taką charakterystyczną drożdżowo-rodzynkową woń :) W Tesco i innych sklepach są już one dostępne na półkach od conajmniej 2 tygodni :) Właściwie to hot cross buns są dostepne cały rok ale kiedy zbliża się sezon na ten produkt, wzrasta ich reklama i co się z nią wiąże - konsumpcja.
Skoro piszę o hot cross buns, to zaraz przypomina mi sie która piosenka, czasami śpiewana przez dzieci w szkołach:
Hot cross buns!
Hot cross buns!
One ha' penny, two ha' penny,
Hot cross buns!
If you have no daughters,
Give them to your sons
One ha' penny,
Two ha' penny,
Hot Cross Buns!
I jeszcze ciekawostka na koniec - krótkie wyjaśnienie pochodzenia białego krzyża na bułeczkach. Może się wydawać, że znaczenie krzyża na pieczywie jest oczywiste - związek z ukrzyżowaniem, ale uwaga, tu niespodzianka! Wierzy się, że zwyczaj naznaczania krzyżem chleba pochodzi nawet jeszcze sprzed czasów Chrześcijan, chociaż sam pisemy zapis słowa "hot cross bun" nie pojawił się aż do roku 1733. Wg wierzeń, pogańskie plemiona saksońskie spożywały takowe bułeczki naznaczane krzyżem na cześć ich pogańskiej boginii płodności i życia Eostre (od jej imienia pochodzi ang. nazwa wielkanocy - Easter) a krzyż oznaczał wtedy 4 kwadry księżyca. Inni etymologowie i historycy twierdzą, że Grecy równiez posiadali zwyczaj oznaczania pieczywa krzyżem.
Folklor angielski posiada kilka przesądów odnośnie tych piątkowych bułeczek, np: że bułeczki pieczone i spożywane w Wielki Piątek nie spleśnieją przez następny rok. Albo, że bułeczki mają leczniczą moc i podanie ich choremu ma pomóc w wyzdrowieniu. Powieszenie bułeczek w kuchni ma uchronić dom od pożarów i zapewnić udane wypieki w gospodarstwie. Bułeczkę wymieniano na nową co roku. Inny przesąd mówi, że przełamanie bułeczki i podzielenie się nią wzmacnia przyjaźń między ludźmi a ma pomóc temu formułka wypowiadana w momencie dzielenia się :"Half for you and half for me, Between us two shall goodwill be". A jeszcze inny, że zabranie ze sobą hot cross buns na pokład statku, uchroni go przez rozbiciem się. Niektórzy ludzie uważają, że przed spożyciem bułeczki należy ją pocałować, z szacunku do krzyża.
Interesującym jest to jak zwyczaj ten utrwala sie w innych kulturach. Z dzieciństwa pamiętam jak moja babcia naznaczała zaczyn chleba krzyżem przed wstawieniem go do pieca. Zapytania przeze mnie dlaczego tak robi, odpowiedziała, żeby chleb się udał. A chleb jest przecież obiektem szacunku w kulturze słowiańskiej. 
Przepis na hot cross buns w wersji polskiej - TU

3 comments:

  1. Hmmm czytanie o tej godzinie o pysznych, pachnących bułeczkach, to jednak nie był najlepszy pomysł... :P

    ReplyDelete
  2. ja poczytałam z rana i już głodna.
    u nas w pracy wczoraj były te bułeczki, przekrojone i posmarowane masełkiem, jak ktoś chciał to dżem do wyboru

    ReplyDelete
  3. Orin, zawsze możesz upiec, przepis w tekście :) czyżbym podrażniła podniebienie zaciążonej kobiety :D
    Domcia, u mnie w pracy też jest ten zwyczaj kupowania, tostowania, potem wszyscy sie częstują i zachwycają :)

    ReplyDelete