W zeszły czwartek, w ostatni dzień przed przerwą wielkanocną udaliśmy się z klasą na całodniową wycieczkę do lokalnej kopalni wapienia A. Cel: naukowy. Kopalnia leży wśród wzgórz, ukryta na szczycie i niewidoczna dla oka publicznego.
Robiliśmy własny cement, kruszyliśmy skały, podziwialiśmy mega-koparę ...
Szkicowaliśmy węglem okolicę, ważyliśmy się na specjalnym przejeździe dla cięzarówek...
Zbieraliśmy też skamenieliny...
Było... ciekawie :) I jak miło było wrócić do ciepłego domu i odświeżyć się z cementowego pyłu :) Kolejna wycieczka odfajkowana. V!





o fajne.Ja lubię takie miejsca odwiedzać.
ReplyDeleteja tak średnio :D lol raz mi wystarczy :)
ReplyDelete