No dobra. Przejrzałam Twojego kolejnego bloga Marta i przyznam, że ciekawie opisujesz rózne rzeczy, sytuacje i zwyczajne, z którymi spotykasz się w UK.
Dziękuję :) ciesze się, że się podoba
Hehe, świetna ilustracja do przysłowia :D Mamy nawet trochę wspólnego: też pracuję jako TA w UK :) Pozdrawiam serdecznie! :)
Wrrr! ;) No tak, cute, cute, ale ja myślałam, że to będzie post o walijskich zamkach, jako że koleżanka coś kiedyś przebąkiwała o takowym wpisie ;)
Jakubie, witaj u mnie, zapraszam częsciej w moje kąty :)Taito, ha ha ha, ale te zamki mi się tak spodobały, że nie mogłam im się oprzeć, no przeciez zawsze trzeba zacząć od małych form ;)
No dobra. Przejrzałam Twojego kolejnego bloga Marta i przyznam, że ciekawie opisujesz rózne rzeczy, sytuacje i zwyczajne, z którymi spotykasz się w UK.
ReplyDeleteDziękuję :) ciesze się, że się podoba
ReplyDeleteHehe, świetna ilustracja do przysłowia :D Mamy nawet trochę wspólnego: też pracuję jako TA w UK :) Pozdrawiam serdecznie! :)
ReplyDeleteWrrr! ;)
ReplyDeleteNo tak, cute, cute, ale ja myślałam, że to będzie post o walijskich zamkach, jako że koleżanka coś kiedyś przebąkiwała o takowym wpisie ;)
Jakubie, witaj u mnie, zapraszam częsciej w moje kąty :)
ReplyDeleteTaito, ha ha ha, ale te zamki mi się tak spodobały, że nie mogłam im się oprzeć, no przeciez zawsze trzeba zacząć od małych form ;)