Dziś parę fotek z sąsiedniej wioski Coed-Llai :) Co ciekawego u sąsiadów na wzgórzu? Same shit, new day, jak mówią brytyjczycy ;) Niemniej tam życie tętni nieco intensywniej niż w naszym sennym P, bowiem ludziom z Coed Llai dane jest mieć convenience shop czyli sklepik spożywczy z elementami monopolowego ;) do którego my, ludzie z P. musimy najpierw pofatygować sie i wdrapać się na wzgórze by kupić mleko czy chleb :-/ (kondycja! kondycja! tak, tak, wszyscy się domyślamy co jest tutaj przeszkodą ;)) A konkretnie jest to Co-op, Ci co mieszkają w UK będą wiedzieć o jaki spożywczak chodzi ;)
W C-L. jest parę widoczków wartych pokazania. Na obrzeżach dominują tu głównie nieco obskurne szeregowe domy komunalne i bungalow-y dla emerytów i dopiero nieco w głąb wioski aż do następnego końca zaczynają sie domy prywatne, "te lepsze, bogatsze".
Ten dom poniżej należy do komunalnych i lata świetności ma juz za sobą jednakże, to co podoba mi się w tym "unicie" to ten ozdobny drewniany portyk, (prawdziwie!) rustykalne drzwi i tzw bay window - okno "wystawowe" wystajace poza ściany domu. Nawet nie wiem czy ktoś w nim mieszka, zawsze tam pusto, głucho, ogródek zaniedbany, płot się sypie... aż szkoda, mógłby by go ktoś przygarnąć...
Charakterystyczna czerwona skrzyneczka na listy, nie raz przyłapałam listonosza na wyciąganiu listów ze skrzynki przy czym sama biegłam do niej, z dala, zziajana bez tchu... O nie! Znowu się spóźniłam!!! Tough!
Jak robiłam zdjęcie tej skrzynce to na elektrycznym wózku dla inwalidów przejeżdżał obok mnie jakiś pan i mijając mnie z lekkim usmiechem stwierdził: Tylko mnie prosze fotek nie robic!!! |"Spokojnie, spokojnie, dziadku!" ;) Easy, easy, grandpa! Mnie interesuje wyłącznie skrzyneczka :)
A tu dalsze "unit-y" komunalne, charakterystyczne budownictwo ceglane i kamienne... Zwróćcie uwagę na totalny brak chodnika! Człowiek otwiera swoją bramkę i wychodzi prosto na ulicę! . Nie zawsze tak jednak jest. Ten kawałek ulicy to wyjątek. Przeważnie zawsze jest jakiś chodnik, wąski to wąski, ale jest ;)
I jeszcze kolejne "komunialniaki", tym razem z charakterystyczną biała zaprawą na ścianach. Nie lubie jej. Jest okropna. To właśnie ona kojarzy mi się z mieszkaniami dla bezrobotnych, nizinami społecznymi, chav-s i obskurnym wyglądem. Z dystansu widać również Kebab/Pizza house oraz bar Fish 'n' Chips (!!!) Nie zrobiłam zdjęcia bliżej ich bannerkowi bo za ladą stali właściciele i jak to na wsi bywa, każdy każdego pilnuje wiec stwierdziłam, że jak podejdę blisko z aparatem to mnie pewnie kota pogonią i jeszcze pewnie obrzucą rybą i frytkami ;) he he he
A tutaj, taki fajny kamienny domek, odizolował się od ulicy murem, drzewami i wejście ma z drugiej strony, otoczony zielonutką trawą, podoba mi się to miejsce, uwielbiam ten kamienny styl budowania :)
Zegar ufundowany z okazji roku 2000 i charakterystyczne wience z czerwonymi makami (plastikowe!!!) symbolizujące poległych żołnierzy ...
I kolejne komunalne budownictwo na samych obrzeżach C-L. ze swoja tanią zaprawą
ale po drugiej stronie ulicy są już nowe domy, klasa: posh
a tu widok spomiedzy domów na sąsiednie wzgórze, na dokładnie tej samej wysokości, zdjęcie tego nie oddaje ale w praktyce miedzy tymi dwoma wzgórzami jest "przepaść" w postaci stromych zboczy, strumienia, mostu i krętej jezdni, ludzie, którzy mieszkają w tych ceglanych domach mają właśnie taki przestrzenny widok
Taki znak oznacza ścieżkę, wolne przejście, często można go spotkać przy polach, wzgórzach, atrakcyjnych miejscach, oznacza on ścieżke dla turystów
Schodzimy w doł wzgórza... Zauważcie te ciężko wiszące chmury... Sprawiają wrażenie jakby wisiały nisko nad głową...
Niżej...
i jeszcze niżej.... z górki łatwiej, nawet jak się niesie pełne siaty ;)
Po drodzę "łapię w obiektyw" roślinność :)
Ktoś mądry w połowie wzgórza ustawił ławeczkę :P
Jeszcze trochę przyrody...
Już prawie na dole wzgórza...
Budowa budową, ale maki wszędzie rosną...
Podobnie jak osty...
A może by tak schodkami na skróty?
Widok na ogród położony tuż nad strumieniem oraz na zamknięty od lat, wiejący pustkami kościół
Nie wiem co to za krzew, ale przypomina mi trochę bez...
I już przy moście kamiennym, pons - jak mawiają Francuzi...
A tu widok na ogród sąsiadów, taki ci on dziwny, wszystkiego w nim potrochu, na dodatek położony w nietypowym miejscu - w rozwidleniu dwóch ulic, zaraz przy moście i nad strumieniem, należy do starszego małżeństwa, i co roku pięknie kwitną w nim kwiaty, to tu często widuję rudziki...
bardzo podobają mi sie te ich wiszące kosze z kwiatami...
i ta metalowa brameczka :) taczka zostawiona jakby ktoś miał zaraz wrócić....
Most, kamienne mosty to walijska specjalność...
A u jeszcze innych sąsiadów na ścianie wisi to. Podoba mi się pomysł wykorzystania płyty łupkowej (Welsh slate) do zrobienia wizytówki dla domu :) Proste ale urocze :) Domy w Walii zamiast numerów mają nazwy (spora cześć, jednakże nr też sie zdarzają). Każda nazwa musi być oficjalnie zarejestrowana. Nazwy domów najcześciej odzwierciedlają cechy otaczającego dom krajobrazu.
Jabłuszka.... wyciągnąć rękę po nie? Eee, lepiej nie! ;P
Murki, murki, murki...
U sąsiadów też różano...
i znowu murek... kamienia ci u nas dostatek... :D
Kolejna Welsh slate z nazwą domu...
Osty, symbol narodowy Szkocji, ale w Walii również dostępny...
I już na zakręcie do domu...
Bye, bye! :)

no to droga do/z domu pewnie zajęła Ci 3 razy dłużej co zwykle.Tyle obiektów do sfocenia :)Ale to dobrze,bo ja lubię tutaj wpadać i sobie podczytywać.
ReplyDeleteBosze..zadyszki dostałam jak biegałam ze Tobą po tych wzgórzach ;-)Ale było warto..piękne widoki!
ReplyDeleteWhite Sheep, no powiedzmy że tak ;) obfociłam chyba wszystko co możliwe
ReplyDeleteJaguś, witaj :)
Jaga..a zdążylaś na Martą? ja juz dawno nie nadążam :)
ReplyDeleteprrr..szalona :)
Pagata, trzeba iść z duchem czasu :) tempo, tempo!
ReplyDeletesrempo :)
ReplyDeleteA ten gnom na plotkowym to z tego ogrodka wykradziony?
"tempo tempo tempo tempo..." powtarzając dość szybko usłyszymy "potem potem potem" hehe ;)
ReplyDeletePagata, nie, pisałam kiedyś, że my nie posiadamy takich gnomów bo one są cheesy :P no dobra, przyznam sie, jeden u nas stoi, ale to tak dla jaj
ReplyDeleteWhite Sheep, a ty masz jeszcze czas o palindromach myśleć? :D
Pracujesz jako nauczycielka czy jako pomoc nauczycielki? Z gory dziekuje za odpowiedz.
ReplyDelete